Studio Art&Passion | Robert Latoś
15809
page-template-default,page,page-id-15809,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-13.3,qode-theme-bridge,disabled_footer_top,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.5,vc_responsive

ROBERT LATOŚ

Pejzaż Singapore I

Pejzaż Singapore II
olej na płótnie
120×110 cm
2016
Kontakt

Karolina 2

Karolina 2
olej na płótnie
200×140 cm
2016/2017
Kontakt

Lilie 1

Lilie 1
olej na płótnie
80×80 cm
2017
Kontakt

Lilie 2

Lilie 2
olej na płótnie
80×80 cm
2017
Kontakt

Lilie 3

Lilie 3
olej na płótnie
80×80 cm
2017
Kontakt

Pomarańcz

Pomarańcz
olej na płótnie
80×80 cm
2017
Kontakt

Bez

Bez
olej na płótnie
60×60 cm
2017
Kontakt

Kwiat magnolii 2

Kwiat Magnolii 2
olej na płótnie
60×60 cm
2017
Kontakt

Kwiat magnolii 3

Kwiat Magnolii 3
olej na płótnie
60×80 cm
2017
Kontakt

Biel 3

Biel 3
olej na płótnie
90×100 cm
2017
Kontakt

Fruits 1

Fruits 1
olej na płótnie
80×90 cm
2017
Kontakt

Dragon Fruits 2

Dragon Fruits 2
olej na płótnie
100×80 cm
2017
Kontakt

Mandala

Mandala
olej na płótnie
60×60 cm
2017
Kontakt

Dyptyk 8

Dyptyk 8
olej na desce
55x35x35 cm
2017
Kontakt

O ARTYŚCIE

Artysta, malarz – urodzony w roku 1985 w Krakowie.

Rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowni prof. Jacka Waltosia, które przerwał po drugim roku. Czując potrzebę wyrwania się z ogólnie obowiązujących kanonów doskonalenia warsztatu malarskiego w sposób akademicki, rozpoczął samodzielną  podróż po miejscach w Europie uznanych za kolebkę sztuki.  Wenecja, Sevilla, Cadiz, Cordoba, Madryt by w końcu zatrzymać się na trzy lata w Cambridge – miejscu, w którym uczył się i tworzył swoje pierwsze dojrzałe obrazy.

Artysta tworzy w niezwykle rzadko spotykanej i wykorzystywanej przez  współczesnych malarzy, technice laserunkowego malarstwa olejnego, powstałej w XVI-wiecznej Wenecji, charakterystycznego m.in. dla twórczości Rembrandta, Tycjana, jak również Giovani Belliniego. Dzięki tej technice artysta w unikalny sposób pokazuje grę światła i cieni osiągając wyjątkowy efekt kolorystyczny i realistyczny swoich prac.

 

Robert o sobie:

„Po co maluje? W jakim celu całymi dniami nakładam cienkie warstwy koloru na kawałek naciągniętego na krosna lnianego płótna. Ogromny wysiłek bez jasno określonego celu, jedynie ta obietnica, przeczucie, że obraz oswoi świat który mnie otacza, zatrzyma jego piękno.

Nagość, intymność, światło, emocje czy przestrzeń to składowe obrazu, Coś co wydaje się chwilowe lub po prostu zastane dla malarza jest przedmiotem studiów

Naga piękna kobieta, która spogląda na nas z obrazu, na malarza patrzyła godzinami, na nas natomiast tylko zerknęła. Kiedy obraz ożywa widz obcuje z dziełem sztuki, dla mnie natomiast życie posiadają wszystkie moje prace, ponieważ są moje, wypływają z moich emocji, doświadczenia. Dopiero kiedy uda mi się wyjść ponad moje osobiste doświadczenie i powiedzieć coś słyszalnego dla drugiej osoby, sprawić żeby farba zniknęła, dotykam malarstwa.

Malarstwo to język bez słownika, bez pojęć, jedynie subiektywny świat przeczuć i intuicji.

Robert Latoś”

 

Wystawy indywidualne:

  • 2007 – Zbliżając się do  Balthusa – Galeria Katarzyny Napiórkowskiej, Warszawa
  • 2013 – Perceptions – Sabiana Paoli Art Gallery, Singapur
  • 2015 – The multi-ethnic faces of Singapore – Sabiana Paoli Art Gallery, Singapur
  • 2016 – The Art of Making Art – Giełda Papierów Wartościowych, Warszawa
  • 2016 – The Art of Making Art – Quadrilion Gallery, Warszawa
  • 2016 – Robert Latoś in Venice – Palacio Ca Zanardi, Wenecja

Wystawy zbiorowe:

  • 2007 – V Biennale Internationale di Pittura  – Torino (Włochy);
  • 2007 – czasowo przeniesiona do Instytutu Włoskiego w Krakowie

 

Inni o pracach Roberta:

„Robert czerpie z prac Balthusa podobnie, jak ten szukał natchnienia w twórczości Piera della Francesca, choć nie kopiował obrazów starego mistrza. Dlatego też Robert Latoś wydaje się w podobnym stylu anachroniczny: jego piękne, świetne technicznie obrazy, pełne treści, są niedzisiejsze i na pierwszy rzut oka niepokojące w porównaniu z artystycznym fermentem sianym przez współczesną rzekomą awangardę, podobnie jak kiedyś prace samego Balthusa ”

 

Prof. Mauro Pratesi, Accademia di belle arti Florence